SS-Hauptsturmführer Walter Girg

Ciekawą sprawą był udział w obronie Kołobrzegu oddziału dywersyjnego z jednostki specjalnej SS-Sturmbannfürera Otto Skorzenego, dowodzonego przez SS-Untersturmführera Waltera Girga.


Najbardziej znaną akcją Girga była operacja 'Landfried' odbywająca się w sierpniu i wrześniu 1944 r. Wtedy to, w Rumuńskich Karpatach, wraz ze swym oddziałem miał za zadanie rozpoznać i opóźnić działania Armii Czerwonej już na terenach zajętych przez RKKA. Podczas akcji, Girg i czterech jego żołnierzy z oddziału specjalnego zostało złapanych przez Rosjan. Dwóch z nich zostało zabitych kolbami karabinów, a Girg miał zostać rozstrzelany. Przed egzekucją udało mu się jednak zbiec. Następnego dnia pojawił się na niemieckiej linii meldując o wykonaniu zadania. Za wykonanie misji otrzymał awans do stopnia SS-Obersturmführera oraz Krzyż Rycerski (RK - 10.10.1944).

Jeszcze nie w pełni zdrowy po poprzedniej akcji, Girg, sformował oddział "Sonderkommando Westpreussen" wyposażony w czołgi T-34. W styczniu jednostka ta zaczęła swój 1500-kilometrowy marsz za linią wroga, z Rumunii do Kołobrzegu. Do samego Kołobrzegu Girg dotarł 12 marca 1945 r., czyli już w trakcie walk o miasto. W Kołobrzegu, cóż, Girga spotkała niemiła niespodzianka - SS-Standartenführer Bertling podejrzewając, że ma do czynienia z sowieckim szpiegiem, skazał Girga na śmierć. Jego tożsamość potwierdziły dopiero rozmowy toczone z kwaterą główną Skorzenego we Frankfurcie na Odrą. Po raz kolejny Girg uniknął śmierci. Brał później udział w walkach o utrzymanie miasta, następnie został ewakuowany drogą morską do Niemiec.

Promowany został później na stopień SS-Hauptsturmführera, a 31 marca 1945 r. z rąk Adolfa Hitlera otrzymał jako 914 żołnierz liście dębu do swego Krzyża Rycerskiego. Stał się również posiadaczem srebrnej Nahkampfspange.

Pod koniec wojny został ujęty przez Amerykanów. W 1947 r. został wypuszczony z wiedeńskiego więzienia.