×

Błąd

Empty input file `/home/pawel/public_html/twierdzakolobrzeg.pl/images/img_tkg/foto/rzesznikowo/030.jpg' @ error/jpeg.c/JPEGErrorHandler/316

Lotnisko w Pinnow (Rzesznikowo)

Empty input file `/home/pawel/public_html/twierdzakolobrzeg.pl/images/img_tkg/foto/rzesznikowo/030.jpg' @ error/jpeg.c/JPEGErrorHandler/316

Wraz z budową lotniska w Rogowie i w podkołobrzeskim Bagiczu w połowie lat 30-stych XX wieku (przeczytaj), zbudowano także lotnisko w Pinnow, później lotnisko zapasowe dla pułku w Bagiczu. Na podstawie dostępnej literatury możemy dziś określić jaka jednostka bazowała na lotnisku w pierwszych dniach wojny.


Był to określony jako I/KG 152 dywizjon bombowy (Gruppe), który składał się z klucza dowodzenia oraz trzech eskadr (Staffel), a te z kolei z trzech kluczy (Kette). Łącznie na lotnisku tym stacjonowało w dniu 01.09.1939 r. 31 samolotów bombowych He111H (Heinkel).  Dywizjon ten podlegał pod sztab pułku bombowego „Hindenburg” (Kampfgeschwadwer – stąd skrót KG) w Bodenhagen (Bagicz). Na lotnisku w Bagiczu stacjonował w tym czasie sztab (Stabs), eskadra sztabowa (Stabstaffel/KG1) oraz dywizjon bombowy (I/KG1).

Pod koniec sierpnia 1939 roku, dywizjon I/KG152 został przebazowany z lotniska Gabbert na lotnisko w Pinnow, gdzie od 26 sierpnia byli już w pełnej gotowości bojowej.  Od tego dnia 1 Pułk Bombowy z 1 Dywizji podlega 1 Flocie Powietrznej w Szczecinie (Luftflotten-kommando w Stettin Henningsholm - dowódca Gen.d.Flg. Albert Kesselring). Jako jednostki podległe pod KG1 uznaje się: sztab wraz z eskadrą sztabową KG1, I dywizjon KG1 oraz I dywizjon KG152 stacjonujący na lotnisku Pinnow.

W dniu 01 września 1939 roku skład dowódczy I Gruppe/Kampfgeschwader 152 (I/KG152) był następujący:
- Gruppenkommandeur  - Major Benno Kosch.

Dowódcami eskadr byli:
- 1.Staffel (V4+_U) – Oberleutnant Max Gerstenberger,
- 2.Staffel (V4+_V) -  Hauptmann Fischer,
- 3.Staffel (V4+_W) – Major Ludwig Maier

Na samolotach były wypisane w/w oznaczenia poszczególnych formacji, gdzie znak + zastępuje krzyż.


Takie HE 111 stacjonowany w Rzesznikowie.

Po przebazowaniu dywizjonu I/KG152 do Pinnow, załogi z poszczególnych eskadr ulokowano w kwaterach u mieszkańców okolicznych wsi. Po przylocie, wieczorem odwiedził ich dowódca dywizji lotniczej generał Grauert, a dwa dni później szef  1 Floty Powietrznej generał Kesserling. W dniu 31 sierpnia dywizjon w Pinnow otrzymał rozkaz gotowości do działań bojowych a samoloty zostały załadowane i zatankowane.

Pilot drugiej eskadry I/KG152, Lt. Gerhard Baeker opisał pierwszy lot bojowy w następujący sposób:
„1 września 1939 roku wojna przeciwko Polsce zaczyna się. Mieliśmy wystartować wczesnym rankiem, ale była mgła. Tak więc nasłuchiwaliśmy i śledziliśmy wydarzenia przez radio. Panowała atmosfera przygnębienia. Jak zareaguje Zachód, Anglia i Francja? Przed nami pierwszy rozkaz operacyjny, He 111 H2 mieliśmy akurat od 5 tygodni. O 12:15 nastąpił wreszcie pierwszy start. Celem było lotnisko w Toruniu poddane atakowi z wysokości około 5000 m. Był to pierwszy lot całej formacji załadowanych maszyn i pierwszy zrzut bomb w formacji. Leciałem  z przodu po lewej stronie obok dowódcy eskadry. Była klarowna, bezchmurna pogoda. Poza niewielkim ogniem artyleryjskim nie było zadnej obrony. Nasze myśliwce nie pozwoliły podejść żadnemu wrogiemu myśliwcowi. Zadanie zostało wykonane, bomby trafiły w cel i wszystkie 9 samolotów mojej eskadry wróciły do Pinnowa o godz. 14:45.” ( Na podst. relacji z „Luftwaffe nad Polską 1939” cz. II „Kampffliger” – M.Emmerling, s.7.)

Działania bojowe dywizjonu I/KG152, w pierwszych dniach września 1939 roku z lotniska w Pinnow:

1 września
1 i 2 eskadra – bombardowanie lotniska w Toruniu,
3 eskadra – atak na lotnisko w Bydgoszczy,

2 września
1 i 2 eskadra atakowała zgrupowania wojsk w lasach, na północny zachód od  Bydgoszczy.
3 eskadra miała bombardować cele na wschód od miasta, jednak z powodu gęstych chmur, skierowała się na rejon dworca w Bydgoszczy, gdzie zrzuciła bomby.
W wyniku działań polskiego lotnictwa ranny został podoficer radiowy Martin Nikolaus.
Około 18:30 , w ramach całego pułku zrzucano bomby zapalające na Westerplatte.


Takie jak te He 111 stacjonowały w Rzesznikowie.

3 września
W godz. 8:10–10:00 eskadra 1 i 2 atakowała cele w miejscowości Trzebciany w Borach Tucholskich.
3 eskadra o godz. 10:30 zaatakowała miejsce gromadzenia się wojsk w rejonie dworca kolejowego w miejscowości Tleń (30 km na północny zachód od Grudziądza).

4 września
O godz. 8:25, 3 eskadra wystartowała celem bombardowań linii kolejowych  Toruń-Mogilno oraz drogi Bydgoszcz Inowrocław.
O godz. 11:30 podobne ataki wykonała 1 eskadra.
Eskadra 2 atakowała kolumny marszowe wojsk w rejonie Gollub-Rypin.
Po południu, 3 eskadra atakował kolumny na drodze Toruń-Lipno. W Wyniku polskiego ostrzału ranny został Olt. Ewald Gustawus, a samolot z przestrzelonym systemem hydrauliki lądował na „brzuchu” na lotnisku w Lotyniu.

5 września
W dniu tym bombardowano w rejonie Konin-Koło (1 eskadra), Koło-Kutno (2 eskadra) i Kutno-Kleczew (3 eskadra). W rejonach tych formacje niemieckie były mocno atakowane przez polskie myśliwce. Silny też był ostrzał artylerii przeciwlotniczej. Trzy He 111H wróciły na lotnisko uszkodzone, a jeden z 3 eskadry został zestrzelony w rejonie miejscowości Piotrkowice (Ślesin). Była to załoga w składzie pilot Lt. Erik von Loudon, obserwator Fw. Konrad Raub, mechanik pokładowy Uffiz. Albert Peters, i radiooperator Uffiz. Anton Friedrichs. Z załogi tej, pilot i obserwator dostali się do polskiej niewoli, pozostali zginęli.

6 września
Przed południem dywizjon bombowy z Pinnow przebazował się na lotnisko Groβ-Herzberg, skąd były wykonywane kolejne loty nad teren Polski.

7 września
Cały pułk bombowy, tj. eskadra sztabowa StabsI/KG1, dywizjon bombowy I/KG1 stacjonujące w Bodenhagen oraz I/KG152 dotychczas stacjonujący w Pinnow, zostały przebazowane do Wrocławia.

18 września dywizjon ten został przemianowany na II/KG1 i do Pinnow już nie wrócił. Natomiast dywizjon I/KG1, 19 września wróciła jeden dzień na lotnisko w Bagiczu, a następnie na lotnisko stałe w Demenhost. Czy lotnisko w Pinnow opustoszało po wylocie I/KG152? Z dostępnych informacji wynika, że nadal tętniło ono życiem. Przez cały okres wojny było ono wykorzystywane  jako lotnisko zapasowe dla jednostek lotniczych stacjonujących w Bodenhagen (Bagicz).

Komendantura lotniskowa sformowana 1.VII.39 w Bodenhagen,  jako Flughafen-Bereichs-Kommando Kolberg. W lipcu 1940 roku nazwę zmieniono na Flughafen-Bereichs-Kommando 1/III. Dowództwo to mieściło się w Bodenhagen od VII.39 do II.43. Później przeniesione zostało do Szczecina.

Pod jednostkę podlegały następujące komendantury:
Fliegerhorst-Kommandantur Kolberg
Fliegerhorst-Kommandantur Gr. Tychow
Fliegerhorst-Kommandantur Mackfitz
Fliegerhorst-Kommandantur Pinnow
Fliegerhorst-Kommandantur Stolp-Reitz

Obie w/w jednostki podlegały pod Luftgau-Kommando III w Berlinie.

Komendantura lotniska Fliegerhorst-Kommandantur A (o) 3/III
Komendantura lotniska założona została 1.04.1944 w Bodenhagen z Flugplatzkommando A 21/III. Dowódcami byli: Maj Hermann Enke (1.IV.44 - 30.VIII.44) - Maj Joachim von Borcke 30.VIII.44 - V.45

Pod Fliegerhorst-Kommandantur A (o) 3/III podlegały:
Platzkommando Nest
Platzkommando Kamp
Platzkommando Pinnow
Komendantura podlegała wyżej pod:
Flughafen-Bereichs-Kommando 1/III (IV.44 - I.45),
a później pod
Flughafen-Bereichs-Kommando 10/XI (I.45 - V.45)

Na lotnisku w Bodenhagen znajdowały się również szkoły lotnicze, które korzystały z lotniska w Pinnow, m.in:
- Flugzeugführerschule C 6
Szkoła dowódców pilotów (FFS) - założona została 1.XI.37 w miejscowości Stade jako FFS Stade. 1.X.39 nazwę zmieniono na FFS C Burg, 1.XI.39 na FFS C Kolberg, 16.I.40 na FFS C6 aż w końcu 15.X.43 na FFS B6.
Do Bodenhagen szkoła została przeniesiona 1 XI 39 z miejscowości Stade. Placówka korzystała także z lotnisk w Pinnow, Kamp, Märkisch-Friedland i Parchim. W szkole tej latano na: Bf 109, C.445, Do 12, Do 17, Fw 58, He 111, Ju 52, Ju 86, Ju 88, MS.230, Si 204 i W.34.
- Fliegerschützenschule 2

Sformowana w Bagiczu w V.40. Rozwiązana została 16.IV.41 i wcielona do Fliegerschützenschule 1.
Blindflugschule 4 mieszczacej się od 27.XI.39 do 4.IV.41 we Wien-Aspern a od 4.IV.41 - 4.II.45 w Copenhagen-Kastrup.

Front, gdzie toczyły się walki, był daleko od Pinnow. Jak wygladało życie wewnętrzne jednostki lotniczej, która szkoliła pilotów na potrzeby Luftwaffe? Żołnierze mieszkali w barakach, które wybudowano przy lotnisku. Część infrastruktury lotniskowej była zbudowana z cegły i betonu, pozostałości ruin tych budowli możemy zobaczyć do dnia dzisiejszego. Dużym budynkiem było najprawdopodobniej kasyno znajdujące się tuż przy linii kolejowej po prawej stronie od wjazdu na lotnisko. Są tam widoczne duże piwnice i szerokie schody wyłożone terakotą. Żołnierze pełniący służbę na tym lotnisku mieszkali w barakach. Baraki te posiadały dość skromne wyposażenie, a żołnierze spali na łóżkach piętrowych. Wiemy też, że część kadry oficerskiej korzystała z noclegów w miejscowości Mühlenbruch (Skrzydłowo),  Pinnow (Pniewo) oraz  bardziej odległego Witzmitz (Wicimice). Byli oni także zapraszani na różne uroczystości, jakie odbywały się w tych miejscowościach. Z kolei na uroczystości na lotnisku zapraszano również miejscowych notabli z tych miejscowości.

Tadeusz Dach jest w posiadaniu oryginałów zdjęć fotograficznych z lotniska Pinnow, wykonanych w okresie zimy 1939/1940. Zdjęcia te pochodzą od kolekcjonera z Niemiec, który z kolei otrzymał je od rodziny zmarłego podoficera Luftwaffe, służącego w latach 1939-1940 na  lotnisku w Pinnow oraz Bodenhagen (Bagicz). Zdjęcia te pokazują nam, jak śnieżna i zimna była pierwsza zima II wojny światowej, w czasie której również prowadzono szkolenie. Dodajmy, że była to niemal zima stulecia w Europie.

Na zdjęciach widzimy m.in. szkolących się pilotów, znajdujących się na stanowisku startowym, podczas oczekiwania na loty szkolne. Przy pulpicie widoczny jest tzw. pisarz startowy (Startschreiber), odpowiedzialny za dokonywanie wpisów do osobistych książek lotów. Widzimy też samoloty Ju 52/3m na stanowiskach postojowych, a także parę samolotów Ju 52/3m podczas startu. Dopiero na tych zdjęciach widać, jak duże było pole startowe lotniska. Widoczne na fotografii długie, owalne pole wzlotów pozwalało na swobodne dopasowanie kierunku startu/lądowania do panujących warunków meteorologicznych. Na jednym ze zdjęć, podoficer Luftwaffe znajduje się w drzwiach transportowego Ju 52/3m (kod 1Z+ oznacza jednostkę KG z.b.V. 1, czyli 1. Pułk Lotnictwa Bombowego Specjalnego Przeznaczenia - 1. Pułk Lotnictwa Transportowego). Fotografię wykonano prawdopodobnie podczas krótkiego międzylądowania maszyny na lotnisku w Pinnow. Możemy też zaobserwować ciemne, dolne powierzchnie skrzydeł oraz podwójne krzyże belkowe (Balkenkreuz) na zdjęciu Ju 52/3m znajdującego się na stanowisku postojowym.


Pierwsza śnieżna zima II wojny światowej w Pinnow.


Barak mieszkalny dla żołnierzy. Widoczne pod ścianą piętrowe łóżka.


Piloci podczas szkolenia.


Lotnisko Pinnow zimą 1939/40.


Zamarznięty silnik samolotu.


Pamiątkowe zdjęcie - w tle samoloty na zaśnieżonym lotnisku.






Boże Narodzenie 1939 r. - żołnierze przy świątecznej choince.



W marcu 1945 roku, lotnisko zostało zajęte przez oddziały rosyjskie, które nacierały na Kołobrzeg. Brak jest na ten temat bliższych informacji. Jeszcze kilka lat po wojnie, na lotnisku stały uszkodzone samoloty niemieckie. Jak pisze Tadeusz Dach, jego ojciec, który był tam w 1946 roku, twierdził, że samoloty były bardzo różnorodne, od dużych dwusilnikowych do mniejszych. Zostały one prawdopodobnie porzucone przez wojska niemieckie, pewnie ze względu na brak możliwości ich naprawy w końcowym etapie wojny. Przez wiele jeszcze lat miejscowa ludność z okolicznych wiosek, penetrowała teren lotniska zabierając przydatne elementy do swoich gospodarstw. Wykopywano np. kable z ziemi, ze zbiorników wydobywano pozostałości paliwa lotniczego, zabierano różne elementy samych samolotów, cegły z budynków, itp. Rozebrano też stojące tam budynki, hangary i inne zabudowania lotniskowe. Lasy Państwowe obsadziły ten teren drzewami i dziś praktycznie nic nie widać poza brukowaną drogą, że w tym miejscu było lotnisko. Zagłębiając się jednak w las, możemy nadal napotkać na pewne elementy infrastruktury lotniskowej.

{gallery}img_tkg/foto/rzesznikowo{/gallery}

Tekst i współpraca: Tadeusz Dach, gorawino.net
Zdjęcia: gorawino.net