PANCERNE PRELUDIUM SOWIETÓW

Kilka dni temu, mój przyjaciel Łukasz przekazał mi informację że w najnowszym wydaniu dwumiesięcznika „Technika Wojskowa Historia” będzie ciekawy artykuł na temat walk o Kołobrzeg. Zakupiłem egzemplarz i wertując kartki moim oczom ukazał się artykuł autorstwa Kamila Anduły „Pancerne preludium – 45. Brygada Pancerna Gwardii w bitwie o Kołobrzeg”.

Do tej pory wszelkie publikacje na temat walk o miasto w marcu 1945 roku wskazywały fakt podejścia oraz próby zdobycia miasta przez wojska radzieckie, w tym 45. Brygady Pancernej Gwardii (45.BPanc.Gw.). Niestety, w źródłach polskich i niemieckich jest niewiele wzmianek na ten temat. Z czasem, strona rosyjska udostępnia swoje archiwa i coraz więcej możemy się dowiedzieć, jak to było w początkowej fazie walk o przełamanie pierwszego pierścienia obrony.

Autor dotarł do rosyjskojęzycznych archiwów, które rzucają nowe światło na tę sprawę. Chociaż po spojrzeniu w bibliografię nie brak tam znanych nam pozycji. Na początku, autor zaprezentował strukturę 45.BPanc.Gw. jak się przedstawiała w marcu 1945 r.: 3 bataliony czołgów, batalion fizylierów zmot., kompania p.lot., ect. Następnie przeszedł do stanu osobowego brygady i to co nas najbardziej ucieszyło – faktyczny stan uzbrojenia. Brygada w marcu 1945r dysponowała:
- 55 czołgami T-34-85,
- 4 moździerzami 82mm wz.37,
- 4 armatami dywizyjnymi 76mm Zis-3,
- 7 samobieżnymi działami przeciwlotniczymi M17 MGMC
- 3 transporterami opancerzonymi M3A1 Scout
- oraz bronią osobista i karabinami maszynowymi.

Podczas inscenizacji walk o miasto, zorganizowanej w marcu 2017 roku, zarzucono to, iż czołgi T34-85 nie brały udziału w walkach o miasto i że wypaczana była historia. Taka dyskusja toczyła się na łamach m.in. Facebooka. Dziś mamy czarno na białym, dowód na to, że racja byłą po stronie rekonstruktorów.

Następne strony artykułu przybliżają nam szczegóły podchodzenia brygady pod miasto oraz sytuację dotyczącą stanu obrony Kołobrzegu. Ciekawym i mało znanym faktem jest trasa marszruty czołgów oraz fakt ześrodkowania ich niedaleko Ramlewa. Po uzupełnieniu paliwa dalsza trasa przebiegała przez Wartkowo-Karkowo-Gościno-Ząbrowo-Zieleniewo. Pominięto fakt zatrzymania pociągu pod Korzystnem przez czołgi tej brygady. Po podzieleniu na dwie części, zaczęto ataki na miasto. Pierwszy rzut atakował rejon ulicy Trzebiatowskiej, zaś drugi rejon szosy śmierci (ul. Krzywoustego). Co do walk w rejonie ul. Trzebiatowskiej. autor nic nowego nie wniósł, za to do walk drugiego rzutu są lekkie nieścisłości. Otóż jest napisane, że czołgi brygady wraz z desantem uderzyły na Hoheberg, gdzie zlikwidowały obronę, zmuszając niemieckich żołnierzy do odwrotu. Następnie dotarły w rejon kościoła św. Jerzego gdzie przeszły do obrony. Dodatkowo stoczyli małą bitwę pancerną. Stało się to za sprawą nadjechania od strony Karlina „czterech Pz.Kpfz. IV i trzech lub czterech niszczycieli czołgów Jagdpanzer 38(t) Hetzer”. Utrzymali się na pozycjach, a rankiem dostali rozkaz drogą radiową do odwrotu. Straty w sprzęcie po stronie radzieckiej to 3 zniszczone czołgi i 1 ciężko uszkodzony. Pierwsza nieścisłość dotyczy miejsca, do którego dotarli czołgiści – rejon na południe od kościoła św. Jerzego. J. Volker nie wspomina nic o tak dużym wdarciu się Rosjan w głąb pierwszego pierścienia obrony, a tym bardziej do przejścia do obrony w tym miejscu. Prawdą jest za to pojawienie się czołgów na Hoheberg (dawna pętla autobusu linii nr 7 na ul. Krzywoustego). Druga nieścisłość jest w liczbie utraconych maszyn – źródła polskie oraz niemieckie mówią o 5 zniszczonych czołgach, tutaj pada liczba 3 zniszczonych i 1 ciężko uszkodzony.

Z następnych kart artykułu możemy wyczytać, jakie były ruchy rosyjskich czołgów podyktowanych przez nadchodzące rozkazy ze sztabu. Dodatkowo, autor wyszczególnia kolejne jednostki rosyjskie podchodzące pod miasto wraz z ich marszrutami. Ciekawy jest epizod dotyczący zajęcia lotniska Bagicz przez 272. Dywizję Piechoty.Po pokonaniu oporu i zmuszeniu do odwrotu żołnierzy niemieckiej kompani „Hoko”, jednostki rosyjskie zajęły lotnisko prawie bez strat własnych (jedynie 4 zabitych i 9 rannych). Zdobyto „98 samolotów (liczba mocno zawyżona, jak napisał autor), … 6 ciągników lotniskowych, 8 traktorów, 20 torped, 1000 bomb lotniczych, 150 spadochronów”.

Johanes Voelker w książce "Ostatnie dni Kołobrzegu" napisał: „5 marca, lotnisko jest obsadzone przez grupę niszczycieli czołgów "HORST", ("HOKO"). Grupa wystawiła posterunki na skraju lotniska od strony wsi Bagicz. O godzinie 5:00 posterunki zameldowały, że we wsi Bagicz stoją rosyjskie czołgi. Rosjanie powoli posuwali się w kierunku lotniska. Dowództwo grupy "Horst" stwierdziło, że stan uzbrojenia grupy nie pozwala na długą obronę i jedynym ratunkiem zapobiegającym okrążeniu przez Rosjan jest wysadzenie pasa startowego. Wzdłuż całej jego długości na wysokość 100 m uniosła się czarna ściana dymu połączona z silnym podmuchem powietrza i detonacjami. Rosjanie od razu się wycofali, uznając, że zastosowano nowy rodzaj broni. Tę okazję wykorzystała grupa "Horst" na wycofanie się do Festung Kolberg. (…) Grupa "Horst" była niewielkim oddziałem, jednakże Rosjanie dalej obawiali się na terenie lotniska bardzo silnego oporu, wiec zostawili je z boku i posuwali się w kierunku miasta. Dopiero zajęli je w następnych dniach". W artykule nic o tym zdarzeniu nie ma mowy, czytamy za to tylko o zajęciu lotniska bez walki. Dodatkowo, zagłębiając się w historię lotniska, nigdzie nie spotkałem się z informacją na temat zajętego sprzętu na lotnisku – a tutaj wyszczególniono wszystko szczegółowo. Czy te informacje są zgodne ze stanem faktycznym czy zmyślone/podkolorowane przez frontowców? W końcowej części czytamy o przejmowaniu pozycji 45.BPanc.Gw. przez nadchodzące polskie oddziały 6. Dywizji Piechoty.

Ogólnie polecam ten artykuł czytelnikom, którzy interesują się walkami o miasto w 1945 r. Możemy się dowiedzieć wielu nowych rzeczy na temat walk 45.BPanc.Gw. o przełamanie pierwszego pierścienia obrony twierdzy. Udostępnione archiwa rosyjskie pozwalają na odtworzenie stanów osobowych i sprzętowych brygady, co może być zaczątkiem do dopisania wielu szczegółów do historii kołobrzeskiej bitwy.

Tomasz Łowkiewicz