Twierdza Kołobrzeg

Tajemnicze lądowanie w Lesie Kołobrzeskim

W 1991 roku, niedaleko Falochronu Wschodniego im. F. Niewidziajło, wydobyto samolot myśliwski Focke-Wulf-190, który z dwoma osobami na pokładzie rozbił się w marcu 1945 roku. Ale to niejedyne awaryjne lądowanie w tym czasie.


Czas wojennej zawieruchy, to także czas różnych awarii i tragedii. Z punktu widzenia ponad 70 lat od zakończenia wojny, wiele z tych zdarzeń nie sposób wyjaśnić, a nawet w bardziej szczegółowy sposób opisać. Jedno z takich awaryjnych lądowań miało miejsce pod Charzynem. W czasie walk o miasto lądował uszkodzony niemiecki samolot transportowy Junkers-52.

To jednak niejedyna awaria w tym czasie. Na kolejny ślad takiego lądowania trafiamy w książce Johannesa Voelkera „Ostatnie dni Kołobrzegu”. Do pracy tego autora należy podchodzić dość krytycznie, zwłaszcza ze względu na sposób i okres jej powstawania, a także samo ideologiczne ustosunkowanie Voelkera do tematu oblężenia miasta. Różni się również jego relacja na temat walk o lotnisko w Bagiczu od tego, co zawierają źródła polskie. Według tych ostatnich, walk o lotnisko nie było.

Według Voelkera, miejscowość Bagicz została ogłoszona 1 marca 1945 roku fortem kołobrzeskim, a do jej blokowania wysłano kompanię „Hoko” pod dowództwem majora Engewalda w sile ok. 60 żołnierzy. Zadaniem reszty oddziałów w Bagiczu, była obrona lotniska, a w końcowej fazie jego wysadzenie w powietrze. Jednocześnie, część oddziałów rozlokowano w różnych punktach Lasu Kołobrzeskiego – zmienionego przez kołobrzeskich radnych w Ekopark Wschodni. 4 marca, wraz z ogłoszeniem oblężenia miasta, w kierunku Bagicza ruszyły grupy uchodźców, które chciały wydostać się z kołobrzeskiego kotła drogą lotniczą. „Niektórzy lotnicy zabierali do swych maszyn uciekinierów z Kołobrzegu, choć zabieranie cywili było zabronione” – pisze Voelker. Jak to wyglądało, wiemy z katastrofy samolotu Focke-Wulf-190 przy główkach portowych. Wówczas polegli: sierżant Horst Stobbe (1920-1945] oraz starszy szeregowy Johanes Evens (1907-1945). Warto tu podkreślić, że Fw-190F był jednomiejscowym myśliwcem, ale w dniach ewakuacji pilot złamał regulamin i wcisnął pasażera na gapę w przestrzeń za fotelem.

4 marca do Bagicza dotarły pierwsze oddziały rosyjskie. 5 marca, według relacji żołnierzy niemieckich, Rosjanie podeszli pod lotnisko. Tak opisuje to Voelker: „O godzinie 5:00 posterunki zameldowały, że we wsi Bagicz stoją rosyjskie czołgi. Rosjanie powoli posuwali się w kierunku lotniska. Dowództwo grupy "Horst" stwierdziło, że stan uzbrojenia grupy nie pozwala na długą obronę i jedynym ratunkiem zapobiegającym okrążeniu przez Rosjan jest wysadzenie pasa startowego. Wzdłuż całej jego długości na wysokość 100 m uniosła się czarna ściana dymu połączona z silnym podmuchem powietrza i detonacjami. Rosjanie od razu się wycofali, uznając, że zastosowano nowy rodzaj broni. Tę okazję wykorzystała grupa "Horst" na wycofanie się do Festung Kolberg. Jednak przed całkowitym opuszczeniem, około godziny 7:30 wysadzono budynki techniczne lotniska (niektóre hangary, warsztat obsługi samolotów, zbrojownię, warsztat samochodowy). Nienaruszone pozostały wszystkie budynki koszarowe, wieża lotów, kasyno oficerskie, dom oficera, budynek ambulatorium, budynek komendantury, kotłownie, stacje pomp. Grupa "Horst" była niewielkim oddziałem, jednakże Rosjanie dalej obawiali się na terenie lotniska bardzo silnego oporu, wiec zostawili je z boku i posuwali się w kierunku miasta. Dopiero zajęli je w następnych dniach".

I to w tym czasie, pomiędzy 4 a 5 marca, mamy ciekawą relację na temat działań 5 plutonu 92 Fortecznego Batalionu Karabinów Maszynowych, która rozlokowała się na wschód od Luboszyc wzdłuż nasypu kolejowego Kołobrzeg-Koszalin. „Starszy sierżant sztabowy Jaursch wymontował oba karabiny maszynowe z samolotu, który awaryjnie lądował przy Solnym Bagnie. Podwójnie sprzężony ulokował na stanowisku na wydmach, z kierunkiem ostrzału w stronę plaży, zaś karabin pilota na wydmach z kierunkiem w stronę Solnego Bagna”.

Solne Bagno to teren obecnego Ekoparku. Z dostępnych map wynika, że w 1945 roku dało się tam lądować awaryjnie bez większych problemów. Teren był podmokły, ale nie tak zadrzewiony jak obecnie. Nie mamy informacji o poległym pilocie, a Voelker raczej by taką informację podał, zwłaszcza w świetle kolejnej ofiary sowieckiego szturmu. Co więc stało się z samolotem? Po pierwsze, nawet nie wiemy, co to za samolot. Możemy przypuszczać, że mógł to być Focke-Wulf-190. Co jednak stało się z nim po wojnie? Tego również nie wiadomo. Mogli go wyciągnąć żołnierze z obsługi radzieckiego lotniska w Bagiczu, ale z informacji od osób, które znają teren Ekoparku wynika, że przy niższych poziomach wody w użytku ekologicznym z bagna wystawał statecznik.

W minionym roku, Przedstawiciele Fundacji Historia Kołobrzegu i Fundacji „Strażnicy Historii”, udaliśmy się na wycieczkę do Ekoparku Wschodniego. Wizję w terenie ułatwiał rekordowo niski stan wody, ale bujna roślinność nie pozwalała na znalezienie czegokolwiek. Należałoby się zatem zastanowić nad przygotowaniem zimowej ekspedycji i zbadaniem terenu, na którym może znajdować się niemiecki samolot, stanowiący historię walk o miasto w marcu 1945 roku.

Robert Dziemba

Administratorem danych osobowych jest Fundacja „Historia Kołobrzegu - Pamięć i Tożsamość Miasta” z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 6711817046. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres fundacja@historiakolobrzegu.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa..

Copyright © 2015-2022 Fundacja Historia Kołobrzegu, fundacja@historiakolobrzegu.pl, tel. 500 166 222. Wszelkie prawa zastrzeżone.