Wojna 7-letnia

Trzy oblężenia twierdzy w wojnie siedmioletniej spowodowały poważne zniszczenia miasta. Ostatecznie, twierdza skapitulowała. Pokazujemy inne spojrzenie na te trudne lata.


Wybuch konfliktu na skalę europejską, i nie tylko, spowodowany militarnymi dążeniami władcy Prus – króla Fryderyka Wielkiego, był nieunikniony. Charakter „Fryca” popychał go do działań, które choć wydawały się korzystne dla Prus, były brzemienne w skutki, czego dowodzi sytuacja z początku i z końca wojny siedmioletniej. Tylko śmierć carycy Elżbiety i wstąpienie na tron Piotra III, o rządach którego mówiło się, że, jak zauważył w 1762 roku ambasador Saksonii „Tu, w Sankt Petersburgu, carem jest król Prus”, uratowała Prusy.

Bitwa pod Sarbinowem w 1758 roku, choć taktycznie uznawana za nierozstrzygniętą, zszokowała Fryderyka II. Zmusiła go nie tylko do liczenia się z wojskami rosyjskimi, ale także strach przed Rosjanami. Zresztą, Rosjanie uznali, że bitwę tę wygrali. Fakt ten świętowano nie tylko w Sankt Petersburgu, ale w Wiedniu i Paryżu. Rosjanie skierowali się na północ. Pod koniec września byli już w Stargardzie. Zbliżała się zima. Sojusznicy uznali, że jeszcze przed tym, Rosjanie powinni wyprzeć wojska pruskie za Odrę, rozbić je, zająć kwatery wzdłuż Odry i zdobyć Kołobrzeg. Sytuacja wojsk pruskich była trudna. Linie były rozciągnięte, a na Pomorzu znajdowały się także oddziały szwedzkie, które poczynały sobie bardzo śmiało, a gdy rozpędziły się w kierunku zachodnim, ich awangarda zatrzymała się 50 kilometrów na północny zachód od Berlina.

Tymczasem Rosjanie zlekceważyli Kołobrzeg. Generał Fermor, Anglik w służbie carycy Elżbiety, skierował pod twierdzę zaledwie 4 tysiące ludzi i 20 dział. Dowództwo nad korpusem objął generał porucznik Johann Palmenbach. Wychodził z założenia, że samo pojawienie się jego wojsk spowoduje kapitulację. Mocno się zawiódł. Załoga twierdzy nie tylko nie myślała o kapitulacji, ale zamierzała się bronić. Heinrich Sigismund von der Heyde, komendant twierdzy, spodziewał się manewru Rosjan, zwiększył zapasy garnizonu i zamierzał odeprzeć uderzenie. Z początkiem października rozpoczęło się oblężenie. Twierdza była ostrzeliwana bez przerwy przez pięć dni. Bezskutecznie. Po nadejściu wsparcia, rozpoczęto roboty ziemne, które poważnie utrudniał padający deszcz. Sytuacja Rosjan nie była ciekawa. Twierdza się broniła, atak na północną część przedmieść nie przyniósł oczekiwanego rezultatu, zaopatrzenie drogą morską zostało poważnie zniszczone przez sztorm (ocalało tylko 6 transportowców). Pod koniec października Fermor wyraził zgodę na zwinięcie oblężenia. Poza spalonymi przedmieściami, miasto nie odniosło większych strat.


Oblężenie rosyjskie z 1758 roku.

Fryderyk II z oblężeniem Kołobrzegu zaczął się liczyć ponownie w 1760 roku. I słusznie. Plan działań w wojnie siedmioletniej ponownie zwrócił uwagę na tę twierdzę. I choć zakładane działania były poważnie ograniczane wizją zaangażowania poszczególnych państw na kontynencie, co wiązało się z topniejącymi środkami, jakie można było wydawać na wojnę, to po stronie rosyjskiej, Kołobrzeg wysunął się na pierwszy plan działań na Pomorzu. Przyczyną były niepowodzenia na froncie i konieczność zdobycia twierdzy, celem zajęcia zimowych kwater nad dolną Odrą. 26 sierpnia pod Kołobrzegiem zjawiła się cała rosyjska flota bałtycka, którą kilka dni później zasiliła eskadra szwedzka. Rozpoczął się desant. Król pruski nie tylko wzmocnił twierdzę przed oblężeniem, ale postanowił jej pomóc, wysyłając 3800 ludzi ze Śląska na północ, pod dowództwem generała majora Hansa Paula Wernera. Generał dokonał rzeczy wybitnej, pokonując w 13 dni 340 kilometrów. 18 września odsiecz dotarła pod twierdzę. Trudno rozstrzygnąć, jak wyglądałaby bitwa, gdyby nie fakt, że w szeregi rosyjskie wdała się panika. Defetystyczne wieści o ataku 20 tysięcy ludzi spowodowały, że po kilku potyczkach w okolicach Zieleniewa, Rosjanie zwinęli oblężenie, w nieładzie ewakuując się następnego ranka spod twierdzy. Komendant twierdzy – von der Heyde i Werner, zostali mianowani przez króla generałami porucznikami.

Plan działań rosyjskich na 1761 rok również zakładał zdobycie Kołobrzegu, jako miasta ważnego strategicznie. Ustalono, że 25-tysięczny korpus generała porucznika Piotra Rumiancewa zaatakuje Kołobrzeg, zaś generał Aleksander Borisowicz Buturlin ruszy na Śląsk. Plany te wymagały jednak środków finansowych. Wszystkie strony konfliktu w wojnie siedmioletniej, w 1761 roku stały na skraju bankructwa, zadłużając się i nakładając nowe podatki, aby tylko zbilansować wydatki wojenne. Działania zbrojne na Pomorzu nie przebiegały jednak pomyślnie i zapowiadało się, że walczący zakończą rok na tych samych pozycjach, co do zaczęli. Jednakże pod koniec września 1761 roku temperatury spadły wcześniej, niż się spodziewano. Na południu Śląska odnotowano przymrozki. Zaczęto zastanawiać się nad zimowymi kwaterami, ale chyba za wcześnie. Po pierwsze, 1 października Austriacy zdobyli Świdnicę. Prusacy nie mieli możliwości, aby odbić miasto, przede wszystkim ze względu na blokowanie części ich wojsk na Pomorzu przez Rosjan. Po drugie, sytuacja Fryderyka II była bardzo skomplikowana, zarówno politycznie, jak i militarnie. Monarcha szukał już pomocy u Turków. Sojusz z Wielką Brytanią, wobec jej zagrożenia ze strony Hiszpanii, a także coraz większej niechęci ze strony króla Jerzego III, miał charakter czysto formalny.


Oblężenie rosyjskie z 1760 lub 1761 roku.

Fryderyk II wiedział o planowanym ataku na Kołobrzeg. Założenia rosyjskie nie były dla niego tajemnicą. Król znał je dzięki swojemu szpiegowi w osobie rosyjskiego generała Gottloba Heinricha Tottlebena. Opis oblężenia twierdzy kołobrzeskiej w 1761 roku znamy z publikacji H. Kroczyńskiego. Tym razem zacytujemy opracowanie innego autora, Franza A. J. Szabo: „Gdy tylko morze stało się żeglowne, do portu dostarczono zapasy, a Fryderyk Eugeniusz Wirtemberski miał opuścić front szwedzki i udać się ze swych kwater zimowych w Meklemburgii wprost do Kołobrzegu. Książę pojawił się pod miastem 4 czerwca na czele 12-tysięcznego korpusu, zajmując półkolistą pozycję wokół portu. Rosjanie po zakończeniu zimowego rozejmu nie spieszyli się jednak z podjęciem działań. Ich siły zaczęły się zbierać na wschód od Kołobrzegu w połowie czerwca, ale sam Rumiancew przybył dopiero 23 czerwca, zakładając sztab w Koszalinie, 40 kilometrów na wschód. Miał do dyspozycji niespełna 12 000 ludzi i jedynie oczekiwał na wzmocnienia. Fryderyk Eugeniusz zaproponował więc wypad, zanim Rosjanie się zorganizują, król Prus nie zatwierdził jednak planu, obawiając się utraty twierdzy w razie porażki. Pierwsze posiłki rosyjskie (3000 ludzi) przybyły morzem, lądując na początku sierpnia na wschód od Koszalina, w połowie miesiąca Rumiancew mógł więc rozpocząć ofensywę”.

Warto tu wspomnieć, że w oblężeniu brało udział 121 okrętów floty bałtyckiej pod dowództwem A. I. Polańskiego, ale Szabo pisząc dalej, podaje inne liczby: „22 sierpnia Rosjanie podeszli pod Kołobrzeg, a dwa dni później w okolicy zakotwiczyła ich flota – 23 okręty i liczne jednostki transportowe. 25 sierpnia rozpoczął się ostrzał portu, do którego wkrótce dołączyło 8 okrętów szwedzkich. Bombardowanie trwało z przerwami do 25 września. Rumiancew ostrzeliwał tymczasem pozamiejskiej fortyfikacje Fryderyka Eugeniusza, a 18 września nakazał ich szturm. W krwawej walce Rosjanie stracili 3000 ludzi, zmuszając przeciwnika do wycofania się na nową linię obronną. Rumiancew zrezygnował z dalszych ataków, zamierzając odciąć wroga od dalszych dostaw”.


Oblężenie rosyjskie z 1761 roku. Wyimaginowana panorama twierdzy. Źródło: gallica.bnf.fr, Biblioteque Natoionale France.

30 września do twierdzy docierają posiłki. Garnizon liczył wówczas niemal 20 tysięcy ludzi. Z jednej strony poprawiało to sytuację militarną, ale poważnie odczuwalne stały się kwestie aprowizacyjne. Komendant twierdzy nie był przygotowany na długie oblężenie. Franz A. J. Szabo pisze dalej: „Lekka jazda rosyjska pod dowództwem generała majora Gustava Berga przeczesywała okolice, przecinając linie komunikacji. Fryderyk Eugeniusz postanowił bronić drogi własną kawalerią (ok. 2700 ludzi), ale w drugiej połowie października otoczono i wzięto do niewoli co najmniej cztery pruskie jednostki konnicy. Pierścień wojsk rosyjskich zacieśniał się, wzmacniany oddziałami powracającej armii Buturlina. Zapasy pruskie topniały, a presja na miasto nie malała, choć 9 października odpłynęła do swych portów z powodu złej pogody. Platen otrzymał rozkaz odejścia na Berlin do końca miesiąca, a Fryderyk Eugeniusz postanowił porzucić linie obrony i przerwać się na zachód wzdłuż wybrzeża Bałtyku. Gdyby ten zamiar się powiódł, książę zamierzał połączyć się z Platenem, podąć ofensywę i zaskoczyć Rosjan od tyłu. Rumiancew przewidział taką możliwość i plan spalił na panewce. Platen ruszył wtedy zgodnie z rozkazem na zachód, A Fryderyk Eugeniusz podjął kolejną próbę przerwania oblężenia i zaopatrzenia miasta. 12 grudnia podszedł do Kołobrzegu od południowego zachodu na kilka kilometrów, ale Rosjanie zaatakowali go wśród mrozu pod wioską Błotnica. Odparci Prusacy stracili ponad 1000 ludzi. Książę musiał wycofać się do Szczecina, a Kołobrzeg poddał się 16 grudnia”.
Sytuacja twierdzy w grudniu 1761 roku była dramatyczna. Szerzył się głód i choroby. Bardzo szybko w owym roku nadeszła zima, było przeraźliwie chłodno. Zamarzła woda w rowach fortecznych. Twierdza pozostawiona swojemu losowi nie miała wyjścia, jak tylko się poddać. Z wojskowego punktu widzenia, wyjście było: można przecież było bronić się do końca. Zniszczenia miasta i bez tego były duże, ale rozsądek komendanta twierdzy był większy, niż chęć zapisania się na kartach historii kosztem miasta. 16 grudnia rozpoczęto rokowania, a 17 grudnia 1761 roku komendant wraz z ludźmi opuścił twierdzę Bramą Radzikowską. Miasto przekazano Rosjanom.

5 stycznia 1762 roku zmarła caryca Elżbieta. Karta wojny odwróciła się na korzyść Fryderyka II. Do historii przeszedł największy wróg starego Fryca, a na tronie zasiadł Piotr III, który był wielbicielem Prus i Fryderyka II. Znany jest jego tryb życia, gdy lubował się w paradach wojskowych, na których występował w pruskim mundurze. Zresztą, do końca życia nie nauczył się mówić poprawnie po rosyjsku. Gdy więc objął tron, natychmiast przeorientował rosyjską politykę, porozumiewając się z królem Prus i rozpoczynając rozmowy na temat sojuszu prusko-rosyjskiego. W tajnych protokołach Piotr naciskał na pozostawienie na Pomorzu swoich wojsk, które były przygotowywane do ataku na Danię, z którą jako książę Holsztynu toczył spory o Szlezwik. W tych planach miał udział także Kołobrzeg. To w twierdzy zebrał się 40-tysięczny korpus dowodzony przez generała Rumiancewa, który ruszył na zachód i w lipcu 1762 roku jego awangarda była już w Meklemburgii.

Tymczasem skomplikowała się sytuacja w samej Rosji. Zmiana sojuszników, szydzenie przez cara z tego co rosyjskie, kpienie z prawosławia, wprowadzanie drylu i umundurowania na wzór pruski, wreszcie widmo wojny z Danią przelało czarę goryczy. 9 lipca 1762 roku car Piotr III został obalony. Władzę w Rosji przejęła Katarzyna II, jego żona. Korpus Rumiancewa został zawrócony, przywrócono pokój z Danią. Miesiąc po obaleniu cara, 9 sierpnia 1762 roku wojska rosyjskie opuściły Kołobrzeg.

 

Załoga Twierdzy

Robert
Lobo
Przemek
Artur
Ola
Darek

In Memoriam

Jerzy Patan (1939-2016)  fotoreporter, dziennikarz, pasjonat historii. Autor wielu cennych książek o dziejach miasta. Pomagał życzliwie współtworzyć ten portal. Pozostanie w naszej pamięci.