Fortyfikacje

Wojna 30-letnia (1618-1658), była dla Europy wielką katastrofą.


Także Kołobrzeg nie miał szczęścia w tym konflikcie, oblegany i niszczony. Ludność miasta zmniejszyła się niemal o połowę. Pokój westfalski z 1648, a ostatecznie a ostatecznie w 1653 roku, po przekazaniu Kołobrzegu przez Szwecję Brandenburgii, przystąpiono do odbudowy miasta. Wielki Elektor Brandenburski Fryderyk Wilhelm I uczynił miasto nad Parsętą stolicą Prowincji Pomorskiej. Wraz z tym faktem do Kołobrzegu przybyli urzędnicy i ludzie oświeceni. Przybyli także wojskowi, a miasto otrzymało status twierdzy. Utrzyma go przez kolejne 219 lat. Pierwszym gubernatorem twierdzy został gen. art. Otto Christof von Spaar, a komendantem płk Bogusław von Schwerin.


Lekcja szermierki w akademii. © Public domain.

Źródła wspominają, że mieszkańcy miasta nie byli specjalnie zachwyceni jego statusem, a napływowych urzędników i ich rodziny traktowali jak obcych. Hieronim Kroczyński podaje, że gdzie tylko mogli, utrudniali im życie. Ale nowa pozycja Kołobrzegu na mapie Brandenburgii wpływała na rozwój miasta. Ożywił się handel, trwała odbudowa budynków ze zniszczeń, powstała nowa apteka, a także rozwijało się szkolnictwo. Można powiedzieć, że była to swoista gwarancja rozwoju. Ale już w 1668 roku władze administracyjne wyprowadziły się do Stargardu Szczecińskiego. Już w 1654 roku na sejmie pomorskim padła propozycja powołania Akademii Rycerskiej. Ostatecznie, wielki elektor utworzył się w 1655 roku. Budynek powstał przy dawnej ulicy Podgórnej (obecnie Wąska), w okolicy pierwszego historycznego ratusza. Ta nowa jednostka oświatowa funkcjonowała przy dowództwu twierdzy. Jej komendantem był gubernator lub komendant twierdzy. W latach 1655-1678 szkołą kierował płk Bogusław von Schwerin. Wówczas cieszyła się ona największą świetnością. Początkowo kształciło się w niej 24 kadetów. Naukę w szkole rozpoczynali 15-16-letni chłopcy ze szlachty pruskiej. Nauka była w owych czasach, więc na jej pobieranie mogli sobie pozwolić wyłącznie najbogatsi przedstawiciele szlachty. Były jednak przypadki, że zamiast do kołobrzeskiego liceum, bogate rody mieszczańskie posyłały swoich potomków właśnie do Akademii Rycerskiej. W szkole uczono przedmiotów wojskowych: musztry, jazdy konnej, budowy fortec, szermierki, ale także jeżyka francuskiego, tańca i matematyki. W późniejszym okresie funkcjonowania akademii postawiono większy nacisk na przedmioty wojskowe.


Kołobrzeg z lotu ptaka przed 1945 r. Budynek akademii zaznaczony czerwoną kropką. © Jerzy Patan.

Hieronim Kroczyński w arcyciekawej książce "Twierdza Kołobrzeg" pisze, że zmiana programu nauczania spotkała się z oporem szlachty. Spadła liczba kandydatów do nauki, a młodzież, pomimo obowiązującego zakazu, kształciła się zagranicą. Wiemy, że był to jeden z punktów zapalnych, który w 1684 roku przyczynił się do buntu oficerów, zresztą niezwykle krwawo stłumionego. Ponieważ nabór do szkoły niemal zanikł, 310 lat temu w 1701 roku Akademia Rycerska została rozwiązana. Podobna instytucja powstała jednocześnie w Berlinie. Ta decyzja spowodowała, że szlachta jednak znowu chciała kształcić swoje pociechy w akademii. Reaktywowano ją w 1703 roku jako Szkołę Kadetów. Z mapy miasta znikła i ona w styczniu 1716 roku. Nauczycieli i kadetów przeniesiono do Berlina.


Zniszczony budynek akademii. Widok z wieży kolegiaty. © Jerzy Patan.

Budynek akademii (na zdjęciu przedwojennym zaznaczony czerwoną kropką), przetrwał zniszczenia z marca 1945 roku, choć został poważnie uszkodzony. Zniszczony został dach, zapadła się pierwsza kondygnacja. 50 lat temu, w czerwcu 1961 roku w akademii, którą nazwano Salą Rycerską, otwarto pierwsze w ówczesnym województwie panoramiczne kino letnie. Członkowie Klubu Młodzieżowego Związku Młodzieży Socjalistycznej "Kleks" przeprowadzili prace adaptacyjne w ruinie budynku, usunęli gruz i wykonali ławki. Młodzież wykiwał jednak Wojewódzki Zarząd Kin w Koszalinie, który jak pisze Jerzy Patan w książce "Moje Lata Sześćdziesiąte", zainstalowało aparaturę i samozwańczo przejęło obiekt. Pomimo, że po stronie młodzieży stanęła partyjna gazeta, kino przejął Koszalin. Na pierwszym seansie wyświetlono film "Krzyżacy" Aleksandra Forda.


Widok na uszkodzony budynek akademii od strony ulicy. Armii Krajowej. © Jerzy Patan.

Kino istniało kilka lat. Potem obiekt na nowo zamknięto. Wreszcie został odbudowany jako Sala Rycerska z przeznaczeniem na salę sportową. W zabytkowych piwnicach otwarto restaurację. Obecnie, obiekt wymaga sporych nakładów na prace restauracyjne. Likwidacja sali sportowe mogłaby przynieść sporą liczbę ciekawych i atrakcyjnych pomieszczeń w centrum miasta.

Budynek w stylu renesansu florenckiego zbudowany został na rzucie prostokąta, dwukondygnacyjny, podpiwniczony. Dłuższa elewacja jedenastoosiowa, krótsza pięcio. Ściany pokryte pseudorustyką. Silnie wysunięty gzyms koronujący, wsparty na kroksztynach, pomiędzy którymi znajdują się malutkie okienka poddasza.


Akademia Rycerska. Widok z Bazyliki Mariackiej.


Widok na Akademię Rycerską z wieży bazyliki w scenerii zimowej.


Akademia Rycerska - widok od strony ulicy Wąskiej.

Załoga Twierdzy

Robert
Lobo
Przemek
Artur
Ola
Darek

In Memoriam

Jerzy Patan (1939-2016)  fotoreporter, dziennikarz, pasjonat historii. Autor wielu cennych książek o dziejach miasta. Pomagał życzliwie współtworzyć ten portal. Pozostanie w naszej pamięci.